Najszczerszy serwis plotkarski - wiemy o Tobie wszystko!

001

001. Artykuły

Jak wkręcić znajomych?

Zanim rozpoczniesz wkręcanie znajomych, przeczytaj wszystkie wygenerowane artykuły.

Następnie wybierz jeden z wkrętów dla kobiet lub mężczyzn poniżej:


  • dla kobiet
  • W ogniu miłości
  • Gabriela X. 35-letnia mieszkanka Warszawy podpaliła swego kochanka benzyną. Gabriela W. wracała z pracy w piątek nieco wcześniej niż zwykle. Po drodze postanowiła wstąpić do dopiero otwartego sklepu z markową, bardzo modną bielizną. Chciała zrobić niespodziankę swojemu przystojnemu, wspaniale wysportowanemu narzeczonemu, o którego dobry nastrój starała się dbać cały czas, bo miała już swoje lata, i rodzina coraz częściej pytała ją o datę ślubu. A wymarzony narzeczony niezbyt chętnie poruszał ten temat. Kiedy po kilkudziesięciu minutach buszowania po sklepie w końcu zdecydowała się na lekko burdelowy komplecik z czerwonej koronki, zadowolona czym prędzej pobiegła do mieszkania dzielonego ze swoim bóstwem. Jakież było jej zdziwienie, kiedy zakradłszy się do łazienki, aby szybko przymierzyć nowy nabytek i wywrzeć piorunujące wrażenie na swoim mężczyźnie, zastała w łazience jakąś okropną lafiryndę. Nie dość że była ona o co najmniej 10lat młodsza, to jeszcze na jej ciele nie było ani grama zbędnego tłuszczu. Bezczelna, pomyślała Gabriela W. i pod wpływem jakże silnych emocji wybiegła z domu, otworzyła bagażnik samochodu, wyjęła stamtąd zapasowy kanister benzyny i bez słowa pobiegła do domu, do sypialni, gdzie rozanielony leżał jej ideał i z przymkniętymi oczyma palił papierosa. Nie wiele myśląc, Gabriela W. wylała na niego i łóżko cała zawartość kanistra, odpaliła papierosa dla siebie, a jeszcze palącą się zapałkę rzuciła na łóżko. Po czym w pośpiechu, lecz spokojnie opuściła mieszkanie, żegnana czule, nie przez ramiona swego cudownego kochanka, lecz przez wyglądające przez okno języki okna. Tak spłonął w ogniu miłości niewierny kochanek, tak spaliła za sobą mosty Gabriela X., stara panna.
  • Pod dyskoteką
  • Joanna X., 24-letnia mieszkanka Warszawy, nakryta na produkcji narkotyków. Joanna S., absolwentka wydziału chemii Uniwersytetu Warszawskiego, otworzyła swoją mała fabryczkę jeszcze na drugim roku studiów. Miejsce było idealne, bo była to piwnica pod popularną dyskoteką w Warszawie, więc można powiedzieć, że klienci sami przychodzili pod jej drzwi. Jednak ostatnia sobotnia impreza zgromadziła więcej niż zwykle amatorów muzyki niezbyt poważnej, którzy rozkręcili się również bardziej niż zwykle. Nikt oczywiście nie przypuszczał, że stary budynek z drewnianą podłogą może nie wytrzymać takiej zabawy. Kiedy DJ puścił kolejny wielki hit, wszyscy wylegli na parkiet oderwani od swoich drinków. Kiedy zaczęli skakać i tańczyć podłoga nie wytrzymała i jakieś 50 osób spadło piętro niżej, a tam… piwnica wypełniona tajemniczym szklanym sprzętem, probówkami, i torebeczkami wypełnionymi białym proszkiem. Oczywiście wszyscy rzucili się na drogocenny proszek z wyjątkiem córki szefa miejscowej policji, która czym prędzej zadzwoniła po tatusia i doniosła mu o wspaniałym znalezisku. Joanna S., która była akurat w trakcie swojej chemicznej pracy była tak zaskoczona, że nie zdążyła uciec. Toczy się przeciwko niej postępowanie karne.
  • Show biznes pełen ciśnień
  • Znana piosenkarka, aktorka i tancerka, Jolanta X., lat 25 popękała w samolocie. Gwiazda leciała akurat samolotem na nagranie teledysku do piosenki promującej jej najnowszy album „Sex sex sex = 666”, kiedy coś niepokojącego zaczęło dziać się z jej ciałem. Co prawda niewiele było tam już właściwego ciała, większość to raczej botoks i silikon, jednak Jolanta K. powiadomiła stewardessę, że coś złego się z nią dzieje. Stewardessa zignorowała skargę (nikt przecież nie lubi, sławnych i bogatych ludzi, którzy w dodatku mogą sobie powiększać biust o ile chcą) i po prostu przyniosła pasażerce kolejnego drinka. Jednak na wysokości 7 tysięcy kilometrów Jolanta K. wciąż czułą się gorzej. Nagle kiedy ta sama stewardessa znowu zjawiła się na zawołanie, usta, piersi, pośladki, policzki, czoło a nawet brzuch gwiazdy po prostu eksplodowały, wprost na sąsiadów i biedną obsługę samolotu. Resztki ciała gwiazdy zaraz po wylądowaniu samolotu przewieziono do specjalistycznej kliniki, gdzie pozszywano skórę, a wszelkie braki pod nią, w tym mózg, który doznał uszkodzeń na skutek eksplozji czoła, uzupełniono za pomocą wspomnianych wcześniej botoksu i silikonu, a także używając pianki montażowej. Przyjaciele Gwiazdy jednogłośnie stwierdzają, że nie widać najmniejszej różnicy tak wyglądzie, jak i w zachowaniu naszej wspaniałej i utalentowanej piosenkarki, aktorki i tancerki.
  • Cisza jest muzyką
  • Znienawidzona przez konkurentki z branży 18-letnia piosenkarka Amelia X. z Torunia zaniemówiła. Ty m razem powodem nie było jednak zbyt inteligentne pytanie zadane przez dziennikarza muzycznego, ale porażenie prądem. Kiedy Amelia jak co rano brała prysznic w swoim apartamencie w centrum Torunia nagle coś błysnęło za drzwiami kabiny prysznicowej i piosenkarka przeraźliwie wrzasnęła. Krzyczała tak długo, aż popękały jej wszystkie struny głosowe, a wrzucona przez zamachowca włączona suszarka do włosów sama przestała się palić. To cud, mówią wezwani przez sąsiadów strażacy i policjanci, że kobieta przeżyła, a jedyne straty to jej popękane struny głosowe (co niektórzy zaliczają akurat do zysków), oraz 38 mieszkań z popękanymi szybami. Sprzedaż płyt piosenkarki wzrosła trzykrotnie, nie ma zatem pewności czy był to prawdziwy zamach na jej życie czy prymitywna akcja marketingowa, przeprowadzona w rozpaczy wypływającej z niemożności wypromowania choćby jeszcze jednego hitu.

  • dla mężczyzn
  • Skazany na sukces
  • 42-letni Roman X., woźny z gimnazjum miejskiego w Rzeszowie zostaje top modelem. Pytany o swoją pracę Roman z lekkim zażenowaniem przyznaje, że bardzo ją lubi, szczególnie ze względu na gimnazjalistki, które doceniają urodę dojrzałego mężczyzny, i co przerwa się do niego przymilają, a raczej przymilały, bo kariera zmusiła Romana do opuszczenia ciepłej i jakże satysfakcjonującej posady na rzecz rozwijającej się w błyskawicznym tempie kariery. Jak to możliwe? W pewną sobotę w sali gimnastycznej gimnazjum odbywał się casting na modelki do nowej agencji mody. Zadaniem Romana było przyjście w sobotę do swego miejsca pracy (oczywiście w soboty płacono mu extra) i otwarcie wrót szkoły i sali gimnastycznej dla ludzi organizujących casting, jak również dla startujących w nim dziewczyn. Jakież było zdziwienie głównego organizatora, gdy ujrzał Romana. Uznał, że to jest właśnie osoba, której szukał, natychmiast wziął się za modyfikowanie najnowszej kolekcji, tak aby to Roman mógł zaprezentować większość strojów. Pierwszy pokaz z udziałem Romana przyniósł nie tylko milionowe zyski autorowi kolekcji, ale także mnóstwo propozycji pracy w charakterze modela dla Romana. Dziś trudno spotkać Romana na polskich wybiegach, częściej prezentuje się na wybiegach Nowego Jorku czy Mediolanu. Pytany jak to możliwe, odpowiada: „ach, po prostu prawdziwe piękno musi zostać w końcu docenione, hehe”.
  • Biednemu zawsze wiatr w oczy
  • 28-letni Joachim X. z Otwocka przejechany samochodem podczas próby kradzieży. Joachim jak co noc wyruszył na łowy. W dobie kryzysu gospodarczego każdy musi sobie jakoś radzić, tak więc i Joachim znalazł swój sposób na biedę. Mianowicie kradł koła samochodowe, a następnie sprzedawał je na lewo do swojego sprawdzonego źródła. Feralnej nocy jak zwykle szedł po upatrzony za dnia łup. Kiedy podszedł do wybranego spośród wielu samochodu nagle zauważył, że tłumik ów samochodu pokryty jest szczerym złotem, pomyślał, że jak nic wpadnie mu kilka stów extra do kieszeni. Położył się zatem po lśniącym czarnym mercedesem i wziął się za wymontowywanie tłumika. Niestety biegły był tylko w kradzieży kół, a z nową częścią zeszło mu trochę czasu, nim się obejrzał był już ranek, a niczego nieświadomy właściciel jak gdyby nigdy nic wyszedł po śniadaniu z domu, wsiadł do swojej błyszczącej zabaweczki i zaczął cofać z podjazdu. Ale poczuł że na coś wjechał. Kiedy wysiadł, aby sprawdzić co się stało, zobaczył zmiażdżony i lekko okopcony tułów jakiegoś trupa i co najgorsze: jego złoty, świeżo zamontowany tłumik – cały we krwi! Cóż za tragedia mówili sąsiedzi – szczere złoto upaćkane krwią – to już nigdy nie będzie ten sam samochód.
  • Miłości tęsknota
  • Szczepan X., 46-letni mieszkaniec Szczecina doznał poważnych obrażeń wewnętrznych na skutek zabawy z turbosprężarką. Ubiegłego wieczoru Szczepan X. pozostał sam w warsztacie samochodowym, w którym pracował od 25lat. Dwa dni wcześniej obejrzał film, który córka przyniosła mu na DVD, coś o kowbojach – gejach na jakiejś górze, tytułu nie pamiętał, bo był po angielsku. Żona nie żyła od 5 lat, i od tylu lat Szczepan nie zaznawał żadnej przyjemności z życia. Na dworze było już ciemno, na pewno nie przyjdzie już żaden klient, Szczepan był zupełnie sam. Niedawno obejrzany film natchnął go do przeprowadzenia pewnego eksperymentu. Zdjął spodnie, podszedł do stojącej w kącie turbosprężarki i ją włączył. Po włożeniu rury od maszyny między pośladki poczuł przejmujący ból rozrywający mu absolutnie wszystkie wnętrzności i tak paraliżujący, że dopiero po kilku minutach był w stanie wyłączyć maszynę, po czym bezwładnie osunął się na podłogę warsztatu i tak został znaleziony rano przez swoich kolegów z pracy. Przewieziony natychmiast do szpitala, i tak ledwo uszedł z życiem. Tak oto biedny opuszczony człowiek, od tylu lat pozbawiony bliskości drugiego człowieka, pozbawił sam się większości okrężnicy a także jelita cienkiego. Brak miłości ma zdecydowanie destrukcyjną moc.
  • Przeciągnięcie struny
  • Michał X. 23-letni muzyk, znany na stołecznej scenie muzyki gitarowej stracił oko. Podczas swojego sobotniego koncertu Michał X. zaprezentował zupełnie nowy sposób gry na gitarze, miał nadzieję, że przysporzy on mu jeszcze więcej fanów, a kto wie, może muzyk z Warszawy stanie się prawdziwą legendą. Otóż Michał X. stał się w pewnym sensie legendą, co prawda może niekoniecznie w ten sposób jaki sobie wymarzył, ale jednak. Owego wieczoru Michał chwycił swą wspaniałą gitarę na sposób podobny do skrzypiec, a następnie zaczął szarpać struny grzebieniem, którym zwykle przed koncertem zaczesywał swoje przerzedzone długie włosy. Dźwięki wydobywające się spod grzebienia ogłuszyłyby zapewne każdego, jednak cierpienie słuchaczy zostało dość szybko przerwane, bo niezbyt uzdolnionemu muzykowi pękła struna w jego oryginalnych skrzypcach i trafiła go wprost w oko, wyłamując przy tym ząbki z jego grzebienia i strzelając nimi dookoła, 3 z nich trafiły w feralne oko. Co przyszło do głowy Michałowi F.? Dlaczego nie użył smyczka? Dlaczego nie grał normalnie na gitarze? Zdaje się, że w pogoni za sławą przeciągnął strunę.

Warunki

002

Przeczytaj uważnie
Warunki korzystania z serwisu:

Serwis powstał wyłącznie na użytek prywatny właścicieli. Korzystanie z serwisu jest tylko na własną odpowiedzialność. Autorzy serwisu nie odpowiadają za wykorzystywanie serwisu przez jego użytkowników. Na serwerze nie są zapisywane żadne dane osobowe generowane przez użytkowników. Wiadomości generują się dynamicznie po otworzeniu odpowiedniego adresu i wpisaniu danych w pola generatora. Kategorycznie zabraniamy wykorzystywania naszego serwisu do działań w złej wierze.

O stronie

003

Warto wiedzieć

Strona o charakterze rozrywkowym. Pamiętaj, że treść generowana w serwisie jest treścią dynamiczną, żadne dane nie są zapisywane na stronie. Strony utworzone za pomocą generatora mają swój charakterystyczny adres, który posiada wyłącznie użytkownik serwisu a rozpowszechnianie adresu jest nieuczciwe wobec osób, których dane osobowe wpiszesz w pola generatora. Mogą być inne osoby, o tym samym imieniu, nazwisku, wieku i mieszkające w tym samym mieście, a tym samym możesz niechcący wyrządzić komuś przykrość.

Kontakt

004

Napisz do nas na:


bellnett at gmail dot com